Przepłacasz za prąd. I nikt Ci tego nie powie.

Firmy w Polsce tracą 15–25% rocznie na energii — nie przez zużycie, tylko przez brak wiedzy. Wiem to, bo pracowałem jako handlowiec energii. Opisałem wszystko w ebooku — bez żargonu, bez ściemy.

Okładka e-booka To tylko prąd - Jak zrozumieć, kontrolować i obniżyć koszty energii w firmie

Dlaczego przepłacasz i dlaczego nikt Ci o tym nie powie

Każdy, kto powinien pilnować Twoich kosztów energii, zarabia na tym, że tego nie robi.

Handlowiec — dzwoni z „najlepszą ofertą". Tylko że jego prowizja rośnie razem z Twoją ceną. Im więcej Ty płacisz, tym więcej on zarabia. Tyle.

Księgowa — sprawdza, czy faktura zgadza się z umową. Ale czy ta umowa w ogóle ma dobre warunki? Tego nie sprawdzi. To nie jej robota.

Opiekun klienta u regionalnego sprzedawcy — fajny gość, miły, responsywny. A jego premia? Zależy od Twojej marży. Nie od Twoich oszczędności.

I Ty w tym wszystkim. Podpisujesz umowę raz na 2–3 lata, wracasz do roboty i nie myślisz o prądzie aż do następnej umowy. Tymczasem:

Ustawiłeś cenę w złym momencie na rynku. Przy różnicy 50 zł/MWh firma zużywająca 50 MWh traci 2 500 zł rocznie, a przy 150 MWh — już 7 500 zł.

Warunki, które ustawiłeś przy podpisie, działają dalej — bez żadnej weryfikacji.

Na fakturze są pozycje, za które nie powinieneś płacić. Ale skąd masz to wiedzieć, skoro nikt Ci tego nie pokaże?

Handlowiec skroił na Tobie więcej, niż powinien. I nawet o tym nie wiesz.

Skąd to wiem? Bo sam tak robiłem.

To nie teoria. To rzeczywiste pieniądze, które ktoś stracił.

Trzy historie z mojej pracy jako handlowiec. Trzy różne firmy. Ten sam problem: nikt im nie powiedział, że przepłacają.

Tomasz Mała firma · ~10 MWh/rok

Podpisał umowę za 1 290 zł/MWh. Duża cena, szczególnie na tak małe zużycie. Podpisał w złym momencie — i nikt mu nie powiedział, że jest zły.

Ja z koleżanką z firmy proponowaliśmy mu ~670 zł/MWh. Prawie o połowę mniej. Ale on poszukał dalej i dostał ofertę za ~610 zł/MWh. Od nas nie wziął.

I wiesz co? Dobrze zrobił. Bo porównał.

Większość przedsiębiorców tego nie robi. Bierze pierwszą „dobrą" ofertę, bo nie wie, ile energia powinna kosztować. Tomasz wiedział — i zaoszczędził.

Krzysztof Warsztat samochodowy · ~40 MWh/rok

Odkupił budynek po innej firmie. Razem z budynkiem „odziedziczył" moc umowną ustawioną na 38 kW. Problem? Jego warsztat nigdy nie przekraczał 18 kW. Płacił za moc, której nie używał.

Złożyliśmy wniosek o obniżenie do 24 kW. Jeden wniosek do operatora.

Efekt? Opłata stała spadła o ~100 zł miesięcznie. 1 200 zł rocznie za 15 minut pracy.

Krzysztof nie miał pojęcia, że moc umowna to coś, co można zmienić. Nikt mu tego nie powiedział, bo nikomu na tym nie zależało.

Tartak Produkcja · ~300 MWh/rok

Mój przełożony otworzył fakturę i od razu zobaczył: energia bierna. 16 000 zł miesięcznie. 192 000 zł rocznie. Tylko za bierną.

Właściciel nie wiedział, że taka pozycja w ogóle istnieje. Myślał, że tyle po prostu kosztuje prąd.

Rozwiązanie? Kompensator mocy biernej. Koszt: ~120 000 zł. Instalacja kilka tygodni.

Efekt? Prawie 200 000 zł rocznie zostaje w firmie zamiast w opłatach. Inwestycja zwróciła się w niecały rok.

Właściciel tartaku prowadził firmę od lat. Płacił te faktury co miesiąc. I przez cały ten czas nie wiedział, że prawie 200 tysięcy rocznie oddaje za coś, czego nie musiał.

Trzy firmy. Trzy różne problemy. Jeden wspólny mianownik: nikt im nie powiedział, że tracą pieniądze.

Ebook „To tylko prąd" uczy rozpoznawać dokładnie takie sytuacje. Zanim podpiszesz kolejną umowę. Zanim stracisz kolejne tysiące.

Co dostajesz za 199 zł

Ebook „To tylko prąd" — praktyczny przewodnik po rynku energii dla firm. Prosty język, konkretne narzędzia, zero lania wody.

To nie jest artykuł z internetu o oszczędzaniu na prądzie. Tego materiału nie ma nigdzie na rynku. Wiem, bo sam szukałem, kiedy pracowałem w branży. Nie znalazłem. Więc napisałem.

Jak czytać to, co ukryte

Rozkładam fakturę na części. Każda pozycja — co to jest, skąd się wzięła i gdzie najczęściej przedsiębiorcy przepłacają.

Jak działa branża od środka

Techniki sprzedaży. Sposoby naliczania marży. Kulisy negocjacji. Rzeczy, których handlowcy uczą się na szkoleniach wewnętrznych. Ty jako klient tego nigdy nie miałeś zobaczyć. Teraz zobaczysz.

Jak podjąć lepszą decyzję

Kiedy negocjować. Jak porównać oferty. Co powiedzieć handlowcowi. Gotowe narzędzia do skopiowania — nie musisz niczego wymyślać sam.

Co konkretnie jest w środku:

  • Pytania weryfikacyjne do handlowca — od razu widzisz, czy gra fair
  • Jak działa rynek energii w Polsce — prosto, bez żargonu
  • Który model zakupu energii jest najlepszy dla Twojej firmy
  • Przykłady realnych strat i oszczędności z polskiego rynku
  • Ścieżki działania dopasowane do Twojej sytuacji — najkrótsza zajmuje 1,5 godziny

Zajrzyj do środka

6 stron z ebooka. Zobacz, co kupujesz, zanim zapłacisz.

Tu dokładnie tracisz pieniądze — rozkładam fakturę na części pierwsze
3 pułapki + szybka analiza w 5 minut — odzyskujesz kontrolę
Jak sprzedawcy naliczają marżę — i jak przestać przepłacać
4 decyzje, które obniżają rachunki bez ryzyka
Zero zgadywania: wybierasz najlepszą opcję dla Twojej firmy
Kopiuj → wklej → lepsza oferta — gotowy mail do wysyłki

Zero teorii, zero ogólników. Każda strona to coś, co możesz wziąć i zastosować od razu.

Grałem po drugiej stronie. Teraz gram po Twojej.

Pracowałem jako handlowiec w niezależnym biurze sprzedaży energii. Miałem certyfikaty od sprzedawców, znałem ich systemy cenowe od środka. Dzwoniłem do firm takich jak Twoja z „najlepszą ofertą na rynku".

Wiem, jakie marże nakładaliśmy. Wiem, jak wygląda ta „dobra cena" — i ile z niej zostaje u sprzedawcy.

Dziś nie pracuję dla żadnego sprzedawcy. Nie sprzedaję prądu. Nie biorę prowizji od nikogo.

Napisałem tego ebooka, żebyś nie musiał nikomu ufać na słowo. Żebyś sam widział, ile płacisz, za co płacisz i czy możesz płacić mniej.

To jest cały KYNTHOR. Wiedza, która powinna być po Twojej stronie. Do tej pory nie była.

Dla kogo to jest

Ten ebook jest dla Ciebie, jeśli:

Sam podpisujesz umowy na energię w swojej firmie

Płacisz za prąd i nie analizowałeś, z czego dokładnie składa się Twoja cena

Masz handlowca, który „ogarnia", ale nie sprawdzasz zapisów umowy

Chcesz wiedzieć, co podpisujesz, zanim przyjdzie moment decyzji

Chcesz sam ocenić, czy oferta ma sens, zamiast polegać wyłącznie na sprzedawcy

Odpuść sobie, jeśli:

Szukasz kogoś, kto zrobi robotę za Ciebie — to jest narzędzie, nie usługa

Nie chcesz poświęcić 2–3 godzin na zrozumienie tematu

Masz w firmie osobę, która zawodowo zajmuje się zakupem energii i analizą umów

Energia w Twojej firmie jest kupowana w ramach przetargu

Pewnie teraz myślisz...

Właśnie dlatego teraz. Najlepsza pozycja negocjacyjna jest PRZED końcem umowy — kiedy masz czas porównać, przeliczyć, pomyśleć. Nie w ostatnim tygodniu, kiedy musisz coś podpisać, bo stara umowa wygasa.

Poza tym — skąd wiesz, że Twoja obecna umowa jest dobra? Większość przedsiębiorców, z którymi rozmawiałem, była przekonana, że „ma dobrze". Dopiero po analizie okazywało się, ile zostawiają u sprzedawcy.

Jeśli teraz się tego nauczysz, następną umowę podpiszesz na swoich warunkach — nie na warunkach handlowca.

Przy rachunku 4 000 zł miesięcznie każde 10% różnicy to 4 800 zł rocznie. Nawet 5% to 2 400 zł. E-book kosztuje 199 zł. Policz sam.

Okej. Może faktycznie jest dobry. Ale pracuje dla sprzedawcy, nie dla Ciebie.

Pytanie nie brzmi „czy mu ufasz". Pytanie brzmi: „czy umiesz zweryfikować to, co Ci proponuje?". Po przeczytaniu ebooka dalej możesz mu ufać. Tyle że będziesz ufał, bo sprawdziłeś. Nie dlatego, że nie miałeś jak sprawdzić.

W internecie znajdziesz artykuły o taryfach, podstawowych elementach faktury, ogólnych zasadach zmiany sprzedawcy. Ale to są fragmenty — każdy opisuje kawałek tematu, żaden nie pokazuje całego obrazu z perspektywy kogoś, kto pracował po stronie sprzedawcy.

Takiego materiału nie znalazłem, kiedy sam szukałem w branży. Więc go napisałem.

Najkrótsza ścieżka w ebooku? 1,5 godziny. Jedno spotkanie z handlowcem trwa tyle samo. Różnica: po spotkaniu z handlowcem dalej nie wiesz, czy przepłacasz. Po 1,5 godziny z ebookiem — wiesz.

Księgowa pilnuje, żeby faktura zgadzała się z umową. Czy cena w umowie jest dobra? Czy marża jest uczciwa? Czy na rynku są lepsze warunki? Tego nie sprawdza. To tak, jakby mechanik ogarniał Ci ubezpieczenie OC, bo przecież naprawia samochód.

199 zł albo dalsze przepłacanie. Twój wybór.

E-book „To tylko prąd"

Cena e-booka 199 zł
Po promocji 249 zł
Pierwsze wnioski po ~30 minutach
Pełna ścieżka działania 1,5 – 3 godziny
Stron 90
Gotowe narzędzia do użycia tak

199 zł — cena promocyjna. Po sprzedaży pierwszych 75 egzemplarzy cena rośnie do 249 zł.

Jeśli po przeczytaniu okaże się, że przepłacasz — masz narzędzia, żeby to zmienić. A w najgorszym przypadku? Dowiesz się, że masz dobrą umowę i będziesz znał temat energii lepiej niż 90% przedsiębiorców.

Produkt cyfrowy (PDF)

Dostarczany natychmiast po płatności

Brak prawa odstąpienia po udostępnieniu

Finalizacja zakupu

To tylko prąd (e-book PDF)
199 zł
Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania oraz – za Twoją zgodą – w celach analitycznych i marketingowych. Polityka cookies

Ustawienia cookies

Niezbędne
Wymagane do działania strony
Analityczne
Pomagają analizować ruch na stronie
Marketingowe
Umożliwiają dopasowane reklamy